Witam po latach

Muszę się do czegoś przyznać - popełniłem poważny błąd w obliczeniach wstępnie odrzucając holowanie dronem dlatego poszedłem w plecakowy, co krytycznie utrudniło zadanie.
Jak zobaczyłem, że dronem holują paralotnie ( nawet tandemy ) to zacząłem analizować ponownie i wiem gdzie popełniłem karygodny błąd.
Mając komplet elementów z plecakowego zmieniam koncepcję i zamierzam przebudować na ciągnący który w znacznym stopniu upraszcza konstrukcje ale też zmienia prawie wszystko więc zaczynamy zabawę od samego początku

Zalety :
- niższy koszt
- Bardzo prosta konstrukcja

- Duży rozstaw śmigieł = super stabilizacja w stosunku do przesłoniętych i zwartych śmigieł
- środek ciężkości pod śmigłami a nie nad ( patrz j.w. )
- brak potrzeby osłon śmigieł*
- zwykły hol na linie = zwykły wyczep
- zwykła uprząż
- mniejsza masa
- lepsze wsparcie techniczne "droniarzy" bo to zwykły dron
- przy awarii silnika problem ma dron a nie pilot paralotni (skręcenie w taśmach)
- łatwiejsze oprogramowanie
- separacja ( odległość od pilota )
- ryzyko zapłonu baterii z dala od pilota
Wady :
- większe zapotrzebowanie na energię +30%
- większe niebezpieczeństwo kolizji z paralotnią
- ryzyko wplątania liny w śmigła
- zwiększone ryzyko lockoutu**
- trudniejsze do rozwiązania sterowanie zmianą kierunku holu
- większy rozmiar drona ( rozpiętość )
Wstępne założenia:
0. wykorzystanie posiadanych podzespołów z poprzedniego projektu
1. Maksymalna automatyzacja ograniczająca operacje pilota do minimum.
2. Bazowanie na sprawdzonej metodzie holu w wyciągarce MyWinch

3. 100% Automatyzacja wyklucza potrzebę operatora drona***
3. Wykorzystanie manetki z MyWinch
4. Tak jak w wyciągarce opcja naciągu wstępnego, holu, wyczepienia liny.
4. Dron zawsze pilnuje jakiegokolwiek napięcia liny choćby minimalnego
5. Dron utrzymuje się zawsze na wysokości większej niż czasza paralotni
6. Osobny układ bezpieczeństwa kontrolujący odległość od paralotni ( wyłącza na chwilę silniki gdy za blisko ).
7. Po wyczepieniu liny dron wraca wg ustalonych zasad na lądowisko.
W przyszłości :
8. automatyczne ustawianie się drona w linii lotu paralotni ( możliwość zakręcania paralotnią podczas holu )
9. zwijanie linki po holu.
*nie jestem pewien
**hol na krótkiej linie przed wprowadzeniem algorytmów korygujących kierunek lotu
***pomijam kwestie prawne
Tak, Wiem AMBITNE

Ale wg mnie łatwiejsze od tego co już zrobiłem do tej pory.
Co mi wychodzi matematycznie i nie tylko :
- waga drona <20kg
- ciąg na linie ok 45kg
- wektor ciągu ku górze ok. 20stopni (duży kąt natarcia, mniejsza postępowa, skuteczniejszy hol)
- prędkość wznoszenia >2m/s
- możliwość wyholowania na minimum 400m
CO WY NA TO ?