Skrzydło na początek

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Skrzydło na początek

Re: Skrzydło na początek

Post autor: ciacholot » 13 stycznia 2026, 19:35

Szkoda, że nie mogę zwracać się do Ciebie jakoś bardziej personalnie. Lepiej by się dyskutowało.
Jest jak jest i spróbuję jeszcze inaczej uzasadnić ewentualną przydatność "Pomocnika"
Swego czasu na tym forum pojawiało się wiele pytań i wątpliwości jak należy poruszać się w problematyce certyfikacji skrzydeł i innych jego parametrów. Wiemy, że wydłużenie jest jednym z kluczowych kryteriów co do wymagań jakie stawiają skrzydła pilotom. Wiemy też, że przez lata zdecydowanie poprawia się bezpieczeństwo bierne skrzydeł. Wiemy też, że rosnąca popularność paralotniarstwa przyciąga coraz więcej osób traktujących Paralotniarstwo jak chwilowe 'ekstremalne" doświadczenie, o którym będzie się opowiadać przy ognisku dziewczynie czy kiedyś wnukom.
To ostatnie powoduje, że ludzie nie za bardzo (delikatnie mówiąc) zagłębiają się w tajniki aerodynamiki i w ogóle wiedzę o fizyce lotu. Powoduje to, że nie wiedzą jak sobie poradzić z podstawowymi parametrami skrzydeł.
Ponieważ ja nie mam ambicji być autorytetem w tej materii to zgromadziłem wiedzę innych znawców tematu i zadałem sobie trud uczesania tego wszystkiego w jak najprostszy schemat. Taki mocno czytelny i bardzo łatwy do ogarnięcia bez wiedzy o parametrach czy fizyce lotu.
Zgadzam się całkowicie, że nie jest to praca całkowicie wyczerpująca możliwe przypadki pilotów, ich doświadczeń, sposobu latania, odporności na warunki czy zjawiska w powietrzu. Chodzi jednak o POMOC dla tych, którzy sami nie wiedzą jak rozumieć parametry skrzydeł i jakie są mniej więcej zależności między nimi.
Sprawa doświadczenia w powietrzu to trochę inne zagadnienie i to zawsze będzie dyskusyjne z uwagi na to, że piloci napędowi nie zawsze są też pilotami swobodnymi. Tak z grubsza różnica jest taka, że sternik motorowodny może mieć problem z postawieniem żagli na jachcie żaglowym nie mówiąc o tym, że miałby wejść na takim napędzie (żaglowym) do portu.(wiem co stanowi prawo w tej materii. to tylko przykład)
Nie chodzi tutaj o ambicje, czy żeby kogokolwiek urazić. Chodzi o bezpieczeństwo.
Skrzydła w niższych klasach są bardzo elastyczne i można na nich latać z doświadczeniem od minimalnego do bardzo dużego zachowując duży margines bezpieczeństwa.
Ten "Pomocnik" ma na celu zamykać w sobie parametry bezpieczne dla stosujących go pilotów bez względu na ambicje jakimi się kierują.
Całkowicie zgadzam się z Tobą co do treści dostępnych w internecie, dlatego ten schemat opublikowałem tutaj i poddałem go pod ostrzał krytyki autorytetów Polskiego Paralotniarstwa. Jeśli nikt wyraźnie nie napisał, że jest szkodliwy to dla mnie oznacza, że nie jest obarczony wadami jakie go dyskwalifikują pod względem bezpieczeństwa.
Jasne, że wszystko się zmienia, jasne że pilotów jest coraz więcej, jasne że czasy są "Brawo Ja", ale grawitacja jest cały czas zabójcza i warto swoje ambicje czasami gdzieś zweryfikować. Nie tylko na łące wśród kolegów. Jak to zrobić, to już każdy musi wiedzieć sam i sam weryfikować miejsca i wiarygodność źródeł.
Jeśli Ciebie to nie przekonuje, albo jesteś co do swojego latania w innym miejscu to oczywiście ja to szanuję i rozumiem, że nie potrzebujesz takiego opracowania.
Najczęściej pod wątpliwość zasadność Pomocnika stawiają piloci, którzy już latają jakiś czas i nie kwestionują tych wyższych wartości, a te niskie. Nie chcą podobnie jak Ty uznać, że samo latanie napędowe to jednak zupełnie inna bajka niż swobodne i niestety niema nawet malutkiego silniczka tak na wszelki wypadek, a powietrzy szarpie i o masełku można zapomnieć. Nie odpuści się trymerów i na betonowym skrzydle nie przejdzie się przez jakiś przypadkowy rotorek, a dodając gazu poprawi się dolot do lądowiska. Swobodne to jadnak inna bajka i nawet podczas zlotów można spotkać coś co nosi, albo dusi, albo tak w pół skrzydła i wtedy bezpieczeństwo bierne skrzydła może dupę uratować. Znam i co gorsza znałem też niestety takich co to przewartościowali swoje umiejętności i nie ogarnęli swojego sprzętu uważając że wiedzą co i jak. Podstawiałem ich "parametry' do "Pomocnika" i wychodziło, że się przecenili. Tak w tajemnicy przyznam się, że sam latałem na skrzydłach, które mnie przerastały. Szczęście, że udało mi się te cuda w powietrzu przetrwać w całości, ale że wiem co i jak zmalowałem to teraz wszem i wobec powtarzam, że ponad wygórowane ambicje należy brać bezpieczeństwo bo dobry pilot to żywy pilot.
Jeszcze tylko dodam, że wyszkolenie to nie jest pierwszy etap i nie o takim świerzaku mówimy.
Taki jeden po pierwszym etapie kiedyś w rozmowie uświadamiał mnie, że latanie jest tak proste jak jazda na rowerze i mimo, że nie lata i nigdy nie latał poza zlotami sterowanymi radiem, to twierdzi przy piwku j/w. Ciekawe jak on wybrał by skrzydło dla siebie.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: ciacholot » 13 stycznia 2026, 19:16

Na brzegu jeziora stoją trzy jednostki pływające tzn. że wszystkie pływają czy służą do pływania. Wszystkie na wodzie i mają kadłuby, miejsce do siedzenia mają i w każdej siedzi jeden człowiek. Jedna to rower wodny i jego operator, nigdy nie pływał niczym innym. Druga to motorówka i jej operator, nigdy nie pływał niczym innym i trzecia to żaglówka i ten też nigdy nie pływał, ani motorówką, ani rowerkiem wodnym.
Rozwińmy jeszcze. Ten na rowerku to młodociany kolarz generujące nogami niebagatelną moc, wprawiony w duże kilometry. Ten na motorówce się zna na silnikach, zetkach i trymowaniu żeby wejść w ślizg. Ten na żaglówce ma doświadczenie na desce z żaglem i innych sprzętach żaglowych łącznie z bojerami no i kiedyś na jednej większej żaglówce miał silniczek manewrowy portowy, taki malutki, ale na tej żaglówce niema bo to maleństwo jest, a pagaj złamany...:)
Pozamieniaj tych Panów i każ im przepłynąć na drugą stronę jeziora.
Zimna woda jest bo to koniec listopada tak, że wpław nie popłyną;)

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Ktoś » 12 stycznia 2026, 22:24

Fakt przewyższa to bardzo niefortunnie napisane słowo. Doceniam Twoją cierpliwość i zmieniam zatem to złe słowo przewyższa na jest " na równi" .
Ok każdy może pisać to co chce i tworzyć co chce w tym algorytmy. Ja nigdy nie kierowałem się podejmując ważne decyzje życiwe algorytmami i przy tym zostanę.
Co do latania to że żyjemy w świecie w którym w internecie można zobaczyć liczne filmiki z licznych szkół i mamy również możliwość zobaczenia jak to przebiega. Widzę to i potrafię ocenić. Nie uważam zatem by pilot który bezmyśnie wykonuje polecenia instruktora mógł się równać z pilotem który lata samodzielnie nawet na drzwiach od stodoły. To i tylko to miałem na myśli. A odniosłem się do kategorycznego stwierdzenia "Tak" że tacy piloci są sobie równi.
Pozdrawiam

Re: Skrzydło na początek

Post autor: ciacholot » 12 stycznia 2026, 20:05

Ktoś pisze:Nie ma takiej możliwości aby osoba po kursie na którym wykonuje 30 lotów po 5 minut przewyszała doświadczeniem kogoś kto spędził w powietrzu nie 100 a choćby 10 godzin. Jest to zwyczajnie nielogiczne.




...a gdzie to przeczytałeś...ktoś twierdzi inaczej?
nie bardzo chcę się angażować w polemikę ponieważ samo stwierdzenie "przewyższa" już mnie upewnia w przekonaniu, że mówimy o zupełnie innych sprawach.
Jeśli ktoś chce kogoś przewyższać to od tego są zawody, na nich kryteria i można ustalać hierarchie. Wtedy też można szukać logiki w strategii czy planie lotu etc., albo zarzucać komuś jej brak.

Pomocnik do wyboru skrzydeł do latania swobodnego nie mówi nic o przewyższaniu, ani o logice za to wyraźnie wskazuje jakie skrzydło do latania swobodnego jest optymalne dla pilota o ogromnym doświadczeniu w lataniu napędowym i np. niewielkim w lataniu swobodnym, zachowując margines bezpieczeństwa dla obu z nich. Jeśli ktoś czuje się na siłach zrobić inaczej to przecież "Twoja wola Panie".
Tak, że życzę bezpiecznych przewyższeń bez parcia na przewyższanie kogokolwiek, chyba że to są zawody i wiemy co robimy.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Ktoś » 11 stycznia 2026, 23:47

Nie ma takiej możliwości aby osoba po kursie na którym wykonuje 30 lotów po 5 minut przewyszała doświadczeniem kogoś kto spędził w powietrzu nie 100 a choćby 10 godzin. Jest to zwyczajnie nielogiczne.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: ciacholot » 11 stycznia 2026, 16:54

Gość pisze:
ciacholot pisze:Pomocnik wyboru skrzydła do latania swobodnego.
Zanotuj i oblicz punkty wg. pytań:

Zestaw pierwszy:

A1.Mój ogólny nalot mieści się w przedziale:

do 50 h 2 pkt.
50 h do 100 h 4 pkt.
100 h do 300 h 6 pkt.
300 h do 500 h 8 pkt.
ponad 500 h -nie używać przybornika.

A2. Mój nalot roczny mieści się w przedziale:

do 30 h 2 pkt
30 h do 60 h 4
60 h do 100 h 6
ponad 100 h 8

A3. Moja przerwa w lataniu to:

nie miałem przerwy 0 pkt
przerwa 1 rok minus 2 pkt
przerwa 2 lata minus 4 pkt
przerwa więcej niż 3 lata minus 6 pkt

A4. Mój wynik to A1 plus A2 minus A3 =


Zestaw drugi:

B1. Mój nalot to:

Wyłącznie PPG 0 pkt
W 25% PG i 75%PPG 2 pkt
w 50% PG i 50% PPG 4 pkt
w 75% PG i 25%PPG 6 pkt
wyłącznie PG 8 pkt

B2. Uprawiam letanie typu:

wyłącznie zloty i hole 0 pkt
zloty i żagiel 75% i przeloty i termika 25% 2 pkt
zloty i żagiel 50% i przeloty i termika 50% 4 pkt
zloty i żagiel 25% i przeloty i termika 75% 6 pkt
wyłącznie przeloty i termika 8 pkt

B3. Mój wynik to B1 plus B2 =


Spośród A4 i B3 wybierz niższą wartość i podstaw do poniższej tabelki. Na kolorowym pasku odczytasz parametry swojego skrzydła.


loty2.png (27.25 KiB) Przejrzano 662 razy
Mariusz Kilian


Wychodzi na to że pilot PPG z nalotem np 100 godzin jest równy świeżakowi po kursie.




Tak.
Taki pilot jak zacznie latać PG może mieć, albo większy progres niż "świerzak", albo rezygnuje bo go noszenia skutecznie "straszą"

To jest pomocnik opracowany dla skrzydeł do latania swobodnego.
Piloci wyszkoleni i latający wyłącznie z napędem, w termice i innych siłach do latania swobodnego nie czują się ani dobrze, ani nie mają odpowiedniej wiedzy dlatego dla ich bezpieczeństwa powinni sami siebie tak pozycjonować. Są oczywiście tacy którzy latają w termice z napędami, ale tych jest tak znikoma ilość, że zostali tutaj pominięci.(To najczęściej swobodniacy latający z napędem, a nie odwrotnie)
Poza tym nie jest to, ani żadna zasada, ani obowiązek żeby korzystać z tego pomocnika. Chcesz to możesz nie chcesz, nie musisz.
Śmiać się z tego też można do woli i podważać zasadność. To ostatnie było tutaj wielokrotnie ćwiczone na mojej skromnej osobie, ale przecierpiałem :lol:

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Gość » 21 grudnia 2025, 00:59

ciacholot pisze:Pomocnik wyboru skrzydła do latania swobodnego.
Zanotuj i oblicz punkty wg. pytań:

Zestaw pierwszy:

A1.Mój ogólny nalot mieści się w przedziale:

do 50 h 2 pkt.
50 h do 100 h 4 pkt.
100 h do 300 h 6 pkt.
300 h do 500 h 8 pkt.
ponad 500 h -nie używać przybornika.

A2. Mój nalot roczny mieści się w przedziale:

do 30 h 2 pkt
30 h do 60 h 4
60 h do 100 h 6
ponad 100 h 8

A3. Moja przerwa w lataniu to:

nie miałem przerwy 0 pkt
przerwa 1 rok minus 2 pkt
przerwa 2 lata minus 4 pkt
przerwa więcej niż 3 lata minus 6 pkt

A4. Mój wynik to A1 plus A2 minus A3 =


Zestaw drugi:

B1. Mój nalot to:

Wyłącznie PPG 0 pkt
W 25% PG i 75%PPG 2 pkt
w 50% PG i 50% PPG 4 pkt
w 75% PG i 25%PPG 6 pkt
wyłącznie PG 8 pkt

B2. Uprawiam letanie typu:

wyłącznie zloty i hole 0 pkt
zloty i żagiel 75% i przeloty i termika 25% 2 pkt
zloty i żagiel 50% i przeloty i termika 50% 4 pkt
zloty i żagiel 25% i przeloty i termika 75% 6 pkt
wyłącznie przeloty i termika 8 pkt

B3. Mój wynik to B1 plus B2 =


Spośród A4 i B3 wybierz niższą wartość i podstaw do poniższej tabelki. Na kolorowym pasku odczytasz parametry swojego skrzydła.


loty2.png (27.25 KiB) Przejrzano 662 razy
Mariusz Kilian


Wychodzi na to że pilot PPG z nalotem np 100 godzin jest równy świeżakowi po kursie.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: micro » 09 kwietnia 2021, 18:28

ciacholot pisze:Dzięki Roman. Nie miałem czasu ogarnąć.

No problem, akurat miałem chwilkę, więc Cię wyręczyłem :) .

Re: Skrzydło na początek

Post autor: ciacholot » 09 kwietnia 2021, 12:29

Dzięki Roman. Nie miałem czasu ogarnąć.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: micro » 09 kwietnia 2021, 10:34

W załączniku masz wszystko w Libre Calc.
I jeszcze sama grafika'
Załączniki
pomocnik_Obciążenie powierzchni-wydłużenie.jpg
pomocnik_Obciążenie powierzchni-wydłużenie.jpg (47.5 KiB) Przejrzano 5847 razy
Dobór glajta z uwzględnieniem nalotu.zip
(45.71 KiB) Pobrany 388 razy

Re: Skrzydło na początek

Post autor: rk » 08 kwietnia 2021, 21:54

ciacholot pisze:Pomocnik wyboru skrzydła do latania swobodnego.
Zanotuj i oblicz punkty wg. pytań:

Zestaw pierwszy:

A1.Mój ogólny nalot mieści się w przedziale:

do 50 h 2 pkt.
50 h do 100 h 4 pkt.
100 h do 300 h 6 pkt.
300 h do 500 h 8 pkt.
ponad 500 h -nie używać przybornika.

A2. Mój nalot roczny mieści się w przedziale:

do 30 h 2 pkt
30 h do 60 h 4
60 h do 100 h 6
ponad 100 h 8

A3. Moja przerwa w lataniu to:

nie miałem przerwy 0 pkt
przerwa 1 rok minus 2 pkt
przerwa 2 lata minus 4 pkt
przerwa więcej niż 3 lata minus 6 pkt

A4. Mój wynik to A1 plus A2 minus A3 =


Zestaw drugi:

B1. Mój nalot to:

Wyłącznie PPG 0 pkt
W 25% PG i 75%PPG 2 pkt
w 50% PG i 50% PPG 4 pkt
w 75% PG i 25%PPG 6 pkt
wyłącznie PG 8 pkt

B2. Uprawiam letanie typu:

wyłącznie zloty i hole 0 pkt
zloty i żagiel 75% i przeloty i termika 25% 2 pkt
zloty i żagiel 50% i przeloty i termika 50% 4 pkt
zloty i żagiel 25% i przeloty i termika 75% 6 pkt
wyłącznie przeloty i termika 8 pkt

B3. Mój wynik to B1 plus B2 =


Spośród A4 i B3 wybierz niższą wartość i podstaw do poniższej tabelki. Na kolorowym pasku odczytasz parametry swojego skrzydła.


loty2.png (27.25 KiB) Przejrzano 662 razy
Mariusz Kilian


Trochę się tego naszukałem, ale wygląda na to, że tabela zaginęła.

Można ją odtworzyć?

Pozdrawiam,
Robert

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 26 października 2016, 00:57

Dobrze by było przenieść tą dyskusję do stosownego wątku. Według mnie skrzydło podwija się gdy przechodzi na ujemne kąty natarcia lub gdy siła na rzędzie A jest dużo większą niż siła nośna nad tym rzędem z powodu przesunięcia siły nośnej w kierunku krawędzi spływu.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: uriuk » 26 października 2016, 00:05

Kris: Moze i sie pomylilem w ocenie temperatury, ale zareczam ci, ze nad taka chlodnia niezle kopie nawet latem. Zima kopie baaardzo. "Zamkniecie" wariometru nie jest niczym dziwnym.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: uriuk » 26 października 2016, 00:02

Bo leciales na klasycznym skrzydle, wiec wisiales na wszystkich rzedach. Sprobuj zrzucic polowke na samostatku. Probowalismy nawet przyczepiac rzad A do nogi specjalnym strzemieniem, bo rekami sie nie dalo zrzucic i dalej dupa.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Gość » 25 października 2016, 23:53

uriuk pisze:Jak moze sie podwinac cos, na czym wisisz?
Paralotnia sie podwija z powodu ODCIAZENIA i zluzowania linek rzedu A, natomiast w przypadku obciazenia ich na 100% nic sie nie moze podwinac, bo jest caly czas naprezone.
Ale juz rozumiem skad u niemcow ten upor w checi ogladania co sie stanie po klapie. Oni tez sa po szkole dla pielegniarek. Albo szkole gotowania na gazie.


A jak kiedyś zrzucałem połówkę to ciągnąłem za taśmę A. I była naprężona a potem przestała :)

P.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: kris » 25 października 2016, 23:51

uriuk pisze: ...a dokladniej jej doplyw przeplywajacy w okolicach elektrowni Turow.W chlodniach kominowych skrapla sie pare wodna o temepraturze 400 st C oddajac cieplo do atmosfery. Powstaje naprawde silny komin i turbulencja. Ten komin mnie wessal. Dzien byl bezwietrzny, ale jak zblizylem sie do elektrowni to nagle zaczalem byc sciagany w jej strone, nie pomoglo nawet uzycie pelnej predkosci (ok 65 km/h). Znalazlem sie w tym tyglu. Skrzydlo skakalo na boki jak oszalale (widzialem logo naklejone na srodku czaszy...


Uriuk, szanuje Ciebie i nie odbieraj tego jak chęć wytknięcia braku wiedzy, ale popełniasz poważny błąd (ujmując to delikatnie), ponieważ

do chłodni kominowych w elektrowniach (takich jak Turów), doprowadzana jest woda (a nie para wodna) z obiegu ze skraplacza (na rys. z linku, obiekt nr 2 i 8). Woda ta (a nie para wodna) zostaje rozproszona na krople w celu oddania ciepła do otoczenia. Jej temperatura na dopływie do chłodni waha się od +10st.C do max trzydziestu kilku st.C (w zależności od warunków pogodowych), a nie jak piszesz 400 st.C, owszem mogłeś się pomylić o to 0 na końcu (np. 40,0st.C), ale nie jest prawdą, że para wodna jest skraplana w chłodni kominowej. „To co wydostaje się” z chłodni kominowej, owszem jest parą wodną, ale powstała w wyniku różnicy temperatury pomiędzy temperaturą wody z obiegu skraplacz – chłodnia kominowa a otoczenie, jej temp. jest „tylko trochę wyższa” od temp. otoczenia (zależna od warunków atmosferycznych), więc paruje.

Link do teoretycznych wiadomości
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_cieplna

(przepraszam za temat chłodni kominowych, ale to autor Uriuk ruszył temat) 

Pozdrawiam

Re: Skrzydło na początek

Post autor: uriuk » 25 października 2016, 23:36

Piloci latajacy na pylonach uzywaja sterwania 2D, ktore w niektorych stanach lotu likwiduje samostateczosc przynajmniej polowy skrzydla.
Zeby glowne obciazenie pozostawalo na rzedzie A nie mozna uzywac sterowek, czyli nalezy sterowac wylacznie stabilami (u Dudka sa to tzw kulki)

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Paralot » 25 października 2016, 23:19

uriuk pisze:Jak moze sie podwinac cos, na czym wisisz?
Paralotnia sie podwija z powodu ODCIAZENIA i zluzowania linek rzedu A, natomiast w przypadku obciazenia ich na 100% nic sie nie moze podwinac, bo jest caly czas naprezone.
Ale juz rozumiem skad u niemcow ten upor w checi ogladania co sie stanie po klapie. Oni tez sa po szkole dla pielegniarek. Albo szkole gotowania na gazie.




???
Proszę o komentarz w związku z powyższym
Pozdro

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Lucjan Piekutowski » 25 października 2016, 22:08

Dziubdzius pisze:
Jak sie moze podwinac ?
A wyobraz sobie ze lece z zajebiscie duzym odkurzaczem tuz przed Toba i wysysam Ci powietrze z komór.
Wiem wiem nie ma takich zajefajny odkurzaczy.

Nawet jeśli powietrze zostanie usunięte z komór to pozostanie górna powierzchnia przyklejona do powietrza, do niej przyczepiona żebrami i wsparciami dolna powierzchnia i linki z obciążnikiem-pilotem.

A co do skrzydła wydłużenie od 5 do 5,5 klasa A lub B . Już.

Re: Skrzydło na początek

Post autor: Dziubdzius » 25 października 2016, 21:57

Zbyszek Gotkiewicz pisze:A co wspólnego ze skrzydłem na początek ma ta dyskusja, choć nie powiem, sama w sobie ciekawa.


Skrzydlo na poczatek

?

Takie na którym dasz rade.

Jezeli jestes bez pojecia o lataniu rob kurs najpierw.
Jezeli jestes po kursie pogadaj z instruktorem - co mam kupic zebym sobie dupy nie poobijal? On wie jak latasz i Ci doradzi, ale wciaz mozesz dupe poobijac.
Nie kozacz kupujac na wyrost lepiej wydac kase na nastepne skrzydlo (mam na mysli przesiadke wyzej) niz na skladanie kregoslupa.

Mam znajomego lata nie wiecej niz 15 godzin w roku a jak pada slowo termika to jest przerazony i on dobrze czuje sie na A
bo lubi w panice lapki z hamulcami pod dupe wsadzac. Zdarza mu sie wyciagnac spadachron z uprzezy podczas startu.
Nie namawiam go na zmiane skrzydla, a on jest szczesliwy na swoim.

Slyszalem tez o takim co w dwa lata po kursie wszystkich angoli oblatal nawet o nim artykuly w skywings pisali. Lata w grupie 303 w Angli.
No i bardzo szybko na C AR > 5.9 sie przesiadal.

Na górę